Krzeptówki, Skibówki i ulica Kościeliska w Zakopanem

Krzeptówki, Skibówki i ulicę Kościeliską w Zakopanem przemierzyłam na piechotę wielokrotnie, wędrując z centrum Zakopanego do hotelu, w którym mieszkałam na ulicy Sywarne. Któregoś dnia postanowiłam jednak zmienić trasę i skierować się w przeciwnym kierunku ulicy Sywarne. Znalazłam się w ten sposób w Kościelisku i wyszłam na wprost miejscowego kościoła i właśnie od tego miejsca rozpoczęłam moją wędrówkę.

Kościół w Kościelisku pod wezwaniem Świętego Kazimierza Królewicza został wybudowany w stylu zakopiańskim i posiada wiele elementów charakterystycznych dla budownictwa ludowego.

Święty Kazimierz Jagiellończyk (Królewicz) to syn polskiego króla Kazimierza Jagiellończyka. Zmarł w młodzieńczym wieku, mając zaledwie 26 lat. Swą działalność prowadził na Litwie, gdzie odznaczał się pobożnością, sprawiedliwością i troską o ubogich. Dzięki temu zyskał wśród mieszkańców wielką popularność. Po śmierci został świętym, a uroczystości w dzień świętego Kazimierza (popularne „Kaziuki”) są obchodzone co roku 4 marca – mają charakter święta państwowego, połączonego z barwnym jarmarkiem.

Za kościołem położony jest miejscowy cmentarz parafialny. Na placu przed bramą cmentarza stoją dwa pomniki. Pierwszy upamiętnia dziewięciu młodych partyzantów Zgrupowania Partyzanckiego „Błyskawica”. Drugi, poświęcony jest: „ poległym i walczącym za wolną i niepodległą Polskę w latach 1939 – 1989 i nadal …”.

Po obejrzeniu kościoła i cmentarza skierowałam się w stronę Zakopanego. Pożegnałam lato w Kościelisku, a kilkadziesiąt metrów dalej powitała mnie zimowa stolica Polski.

Znalazłam się na Krzeptówkach, jednej z najstarszych ulic w mieście. Skręciłam w wąską uliczkę prowadzącą do chałupy Sabały. Jan Krzeptowski, zwany Sabałą naprawdę nazywał się Gąsienica, a nowe nazwisko przyjął od miejsca, w którym mieszkał. Znany był przede wszystkim jako legendarny gawędziarz i humorysta. Jego niesamowite historie opowiadane były nie tylko na Podhalu, ale również na Słowacji i Węgrzech. W młodości był zbójnikiem kłusownikiem, myśliwym. Brał udział w powstaniu chochołowskim. Po jego upadku siedział krótko w austriackim więzieniu, a później zajął się muzyką i gawędziarstwem.

Sabała przebywał głównie w towarzystwie przyjezdnych: Chałubińskiego, Witkiewicza, Sienkiewicza i Tetmajera. Szczególnie często towarzyszył doktorowi Tytusowi Chałubińskiemu w jego górskich wyprawach. Otrzymał nawet odznakę honorowego przewodnika tatrzańskiego, chociaż przewodnikiem nigdy nie był.

Obecnie chata jest własnością prywatną należy do spadkobierców Sabały. Można ją zwiedzać w środku, a przy okazji posłuchać historii opowiadanych przez członków rodziny (polecam).

Chata została wybudowana na przełomie XVIII i XIX wieku i reprezentuje najstarszy typ budownictwa góralskiego. Składa się z dwóch izb (białej i czarnej) oraz sieni. We wnętrzu można zobaczyć zdjęcia rodzinne i pamiątki po słynnym gawędziarzu.

W Zakopanem, u zbiegu ulicy Chałubińskiego i Zamoyskiego znajduje się pomnik  poświęcony doktorowi Tytusowi Chałubińskiemu, przedstawiający Chałubińskiego i towarzysza jego wędrówek – Sabałę. Pomnik ten często jest nazywany pomnikiem Sabały. Zresztą wystarczy na niego spojrzeć, aby stwierdzić kto grał pierwsze skrzypce …, a właściwie gęśle (tak bowiem nazywał się instrument na którym grywał Sabała).

Po obejrzeniu chałupy Sabały powróciłam na Krzeptówki i udałam się do Sanktuarium Matki Boskiej Fatimskiej. Sanktuarium zostało wybudowane jako votum dziękczynne za ocalenie życia papieża Jana Pawła II po zamachu z 13 maja 1981 roku. Kościół został wybudowany obok istniejącej wcześniej kaplicy, w której znajduje się figura Matki Boskiej Fatimskiej. Przed kościołem postawiono pomnik papieża Jana Pawła II. Opiekę nad sanktuarium sprawują księża Pallotyni. Kościół jest otwarty przez cały czas. Wokół ciągle się coś dzieje: przyjeżdżają pielgrzymi (w tym dużo młodzieży), odbywają się uroczystości kościelne, wstępują do niego przechodzący turyści. Jest to miejsce, które emanuje dobrą atmosferą, a jego otwarte drzwi zachęcają, aby zajrzeć do środka i choć na chwilę się zatrzymać.

Skręcając w lewo z ulicy Kościeliskiej, po przejściu przez mostek na potoku Cicha Woda trafiłam do willi Koliba (nazwa koleba oznacza góralski szałas). Jest to dom, który został zaprojektowany przez Stanisława Witkiewicza dla zamożnego ziemianina z Ukrainy Zygmunta Gnatowskiego. Obecnie mieści się tu Muzeum Stylu Zakopiańskiego im. Stanisława Witkiewicza. W muzeum można zobaczyć kolekcję etnograficzną Zygmunta Gnatowskiego,  sztukę zdobniczą, a przede wszystkim meble w stylu zakopiańskim oraz portrety autorstwa Stanisława Ignacego Witkiewicza „Witkacego”.

Jednym z najciekawszych zabytków Zakopanego jest stary kościół pod wezwaniem Matki Boskiej Częstochowskiej (wcześniej Świętego Klemensa) nazywany „kościółkiem”. Jest to najstarszy kościół w Zakopanem. Wybudowany z drewna , ma jedną nawę, kruchtę i zakrystię. Na zewnątrz widoczna jest drewniana wieża.


Przy kościele znajduje się zabytkowa kaplica Gąsieniców i Stary Cmentarz na Pęksowym Brzyzku. Cmentarz na Pęksowym Brzyzku to miejsce niezwykłe i postanowiłam poświęcić mu oddzielny wpis.

Po dotarciu do końca ulicy Kościeliskiej znalazłam się na targowisku pod Gubałówką. Właściwie to powinnam napisać, że doszłam do punktu, w którym ulica się zaczyna, bowiem jej początek znajduje się w miejscu przejścia z Krupówek na targowisko.

Spod targowiska na Gubałówce postanowiłam zboczyć z trasy, aby zobaczyć położony nieco na uboczu kościół „na Górce” pod wezwaniem Matki Boskiej Nieustającej Pomocy, przy domu zakonnym jezuitów. Był on otwarty, więc mogłam zajrzeć do środka.

Wracając na targowisko pod Gubałówką drogą po schodkach, natrafiłam na niewielki wodospad.

Spacerując ulicą Kościeliską i Skibówki minęłam wiele zabytkowych domów położonych po obu jej stronach. Góralskie chałupy zostały wybudowane w XIX wieku, kiedy to nie istniały Krupówki, a funkcję głównej ulicy miasta z kościołem, cmentarzem, sklepami, karczmą i hotelem pełniła właśnie ulica Kościeliska. To właśnie tutaj pomiędzy potokami Cicha Woda i Młyniska narodziło się Zakopane.

Wiele domów posiada drewniane tablice, na których wpisano najważniejsze daty związane z historią danego obiektu oraz nazwiska sławnych ludzi, którzy byli mieszkańcami lub zatrzymali się w Zakopanem.

Wśród najciekawszych drewnianych domów wyróżniają się: restauracja u Wnuka, gdzie mieściła się pierwsza karczma oraz sklep w Zakopanem, Dom Gąsieniców – Nawsiów, w którym mieszkał Tytus Chałubiński i Zygmunt Gnatowski, Dom Gąsieniców – Walczaków, w którym zatrzymywał się Wincenty Pol, Dom Walczaków – Michałków – tutaj mieszkał ksiądz Józef Stolarczyk, Dom Gąsienniców – Bednarzów, w którym mieszkał Kazimierz Bednarz – przewodnik Stanisława Witkiewicza, Willa „Cicha” – Dom Gąsienniców – Sobczaków gościł Jana Kasprowicza, Marię Skłodowską – Curie i Stefana Żeromskiego i wielu, wielu innych.

3 Komentarze

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.