Murale warszawskiego Muranowa

Historyczny Muranów (dzisiejszy Muranów i Nowolipki) to część Warszawy należąca do dzielnic Śródmieście i Wola. To miejsce o bogatej i tragicznej historii. Dla mnie – miejsce mojego zamieszkania. Postanowiłam przejść się po najbliższej okolicy, aby utrwalić na fotografiach muranowskie murale. Mural to grafika na ścianach o wielkim formacie, ale niezbyt długim żywocie. Inspiracją do napisania tego wpisu była burzliwa lokalna dyskusja, która niedawno odbiła się szerokim echem po zamalowaniu muralu poświęconego Markowi Edelmanowi.

Zastanawiałam się od jakiego muralu rozpocząć prezentację i postanowiłam wybrać malunek związany z tematyką podróżniczą. Na ścianie kamienicy przy ulicy Dzielnej 72 można zobaczyć brodatego podróżnika z małpką i katarynką, autorstwa grupy Etam Cru. Bardzo podoba mi się ten mural – realistyczny, przedstawiający dokładnie każdy element namalowanych postaci. Szczególną uwagę zwróciłam na zaciśniętą na kiju dłoń podróżnika. Na jej widok powracają wspomnienia długich wędrówek (głównie górskich), gdy człowiek jest już tak wykończony, że nie ma sił iść dalej. Na znalezionym po drodze kiju opiera się resztką sił, a cały jego wysiłek jest wypisany nie tylko na twarzy, ale i na zaciśniętej dłoni (można by rzec, że jak na dłoni). Żywot tego muralu nie będzie jednak zbyt długi, gdyż wkrótce zostanie zakryty przez ścianę sąsiedniego apartamentowca. Budowa już trwa, a jej ogrodzenie przysłania dolną część muralu. Został on tak zaprojektowany, by wraz ze wznoszącymi się murami nowego budynku, zasłaniane były kolejno jego dolne elementy w taki sposób, że część która pozostanie widoczna w dalszym ciągu stanowiła zwartą całość.

Mural Ulicy Leszno znajdujący się przy alei Solidarności 78 (autorstwa grupy TAKIE  PANY), jak sama nazwa wskazuje poświęcony jest ulicy Leszno (dzisiejszej alei Solidarności), jednej z najważniejszych ulic przedwojennej Warszawy. Mural upamiętnia najważniejsze wydarzenia z historii tej ulicy: powstanie jurydyki Leszno, budowę kościoła karmelitów (Kościół pod wezwaniem Narodzenia Najświętszej Panny Marii nazywany potocznie Kościołem Przesuwanym), włączenie Leszna do Warszawy, czy budowę sądów na Lesznie.
Nie mogło zabraknąć też budynków nierozerwalnie związanych z Muranowem:
Wielkiej Synagogi przy placu Tłomackie – największej synagogi przedwojennej Warszawy, która w 1943 roku została wysadzona przez Niemców, jako ostatni akt stłumienia powstania w warszawskim getcie.
Pasażu Simonsa – nieistniejącego dzisiaj obiektu handlowego i budynku czynszowego, który znajdował się przy skrzyżowaniu ulicy Długiej i Nalewki (dzisiaj Bohaterów Getta).
Teatru Femina (w latach 1941 – 1942) i kina Femina, istniejącego od 1938 roku, które pod koniec 2014 roku zniknęło z mapy Warszawy, a na jego miejscu wkrótce powstanie kolejny dyskont handlowy.
Na muralu przedstawione są też osoby związane z warszawskim gettem: Marek Edelman – jeden z przywódców powstania w warszawskim getcie i Stefania Grodzieńska – pisarka, a przede wszystkim aktorka estradowa i teatralna, która w czasie wojny trafiła do getta, gdzie występowała w Teatrze Femina.



Dosłownie kilka kroków od muralu poświęconemu ulicy Leszno znajduje się kolejny – tym razem poświęcony Ludziom alei Solidarności/dawnej ulicy Leszno (autor – LIS KULA, NiEBiESKi.ROBi KRESKi). Znajduje się w przejściu bramy na alei Jana Pawła II 44, niedaleko skrzyżowania z aleją Solidarności 82. Ten mural odkryłam dopiero niedawno. Bardzo często przechodzę przez ruchliwe skrzyżowanie alei Jana Pawła II i alei Solidarności, ale nigdy wcześniej go nie zauważyłam. Panuje tam wieczny pośpiech, prawie zawsze ulice te są mocno zatłoczone i trudno w tym miejscu cokolwiek zobaczyć. Mural powstał na zamówienie wspólnoty mieszkaniowej. Bardzo ciekawa inicjatywa mieszkańców. Sama mieszkam w budynku, w którym znajduje duża brama wejściowa do kompleksu kamienic, należąca do sąsiedniej wspólnoty. Niestety nic się na niej dzieje. Od czasu do czasu zostaje pomazana bazgrołami przez wandali, a następnie prowizorycznie zamalowywana przez właścicieli znajdujących się przy niej firm. Gdyby w tym miejscu powstał interesujący malunek byłaby to wspaniała promocja miejsca i nowe informacje nie tylko dla mieszkańców, ale przede wszystkim przyjeżdżających turystów. Przed wejściem do bramy znajduje się bowiem niewielki hostel, a jego goście wchodzą do bramy „na papierosa”. Po drugiej stronie mieści się chińska restauracja odwiedzana przez licznych gości z Azji. Wielka szkoda, że miejsce pozostaje niewykorzystane i do tego szpeci.
Wracając do muralu poświęconego mieszkańcom ulicy Leszno – powstał on w hołdzie mieszkańcom ulicy Leszno: tym znanym jak i zupełnie anonimowym. Bardzo interesujący jest sposób przedstawienia postaci: siedzą one na ptakach lecących pomiędzy drzewami. Na czele przedstawiono postać Bohdana Lacherta (z ekierką i cyrklem na ognistym ptaku) – architekta powojennego Muranowa. Postać trzymająca książkę z napisem „Archiwum” to Emanuel Ringelblum twórca archiwum warszawskiego getta oraz piosenkarka Marysia Ajzensztadt nazywana „słowikiem getta”. Osoba trzymająca książkę ze swoim nazwiskiem to Cyprian Kamil Norwid. Na muralu przedstawiono także Bolesława Prusa, autora „Lalki”, „Faraona” i „Emancypantek”. Obaj przez pewien czas mieszkali na Muranowie.




W bramie przy ulicy Nowolipki 4 znajduje się mural poświęcony Ludwikowi Zamenhofowi, twórcy języka esperanto. Autorami są Anna Koźbiel i Adam Walas. Zamenhof urodził się w Białymstoku, ale przez znaczną część życia mieszkał w Warszawie, na Muranowie. Mural przedstawia zarówno postać Ludwika Zamenhofa, jak i jego biografię. Ponadto znajduje się tam wiele innych postaci związanych z historią, kulturą i popkulturą: Napoleon Bonaparte, Maria Antonina, Albert Einstein, Kartezjusz, Bruno Schulz, Hamlet, Charlie Chaplin, Lew Tołstoj, Brudny Harry, dziewczęta z Nowolipek, Mistrz Yoda z „Gwiezdnych Wojen”. Nie zabrakło też osła z filmu „Shrek”, który w szerokim uśmiechu pokazuje zęby. Pomiędzy postaciami umieszczono cytaty w języku polskim i ich tłumaczenia na język esperanto.



Mural poświęcony pamięci Janusza Korczaka znajduje się w bramie, przy ulicy Andersa 27. Przed wejściem do bramy znajdują się betonowe słupki, które przemalowano tak, aby przypominały kolorowe kredki. Właśnie kolorowe kredki, rozsypane w przypadkowy sposób są motywem przewodnim muralu. Na niektórych znajduje się napis J. Korczak. Nad malunkiem widnieją słowa głoszone przez Korczaka: „Powiedz dziecku, że jest dobre, że umie, że potrafi” i „Kiedy śmieje się dziecko, śmieje się cały świat” i . Autorem muralu jest Etnograff i Klamra.



W bramie budynku przy ulicy Nowolipie 3 znajduje się mural poświęcony kobietom Muranowa. Mural choć powstał całkiem niedawno już padł ofiarą wandali i został zniszczony bezmyślnymi bazgrołami. Jego autorami są Anna Koźbiel i Adam Walas. Przedstawia on sześć kobiet związanych z Muranowem.
Na jednej ścianie namalowane są:
Marysia Ajzensztadt – śpiewaczka nazywana „słowikiem warszawskiego getta”,
Rachela Auerbach – poetka, pisarka, psycholog, tłumaczka i historyk. Była współpracowniczką Emanuela Ringelbluma, a po wojnie Centralnej Żydowskiej Komisji Historycznej,
Janina Bauman – pisarka i tłumaczka.
Na przeciwległej ścianie znajdują się:
Mery Berg – pisarka, autorka „Dziennika z getta warszawskiego”, członek dowództwa Żydowskiej Organizacji Bojowej, uczestniczka powstania w getcie warszawskim,
Cywia Lubetkin (pseudonim Celina) – działaczka podziemia w warszawskim getcie,
Tekla Bądarzewska – pianistka i kompozytorka.



Nowy mural przedstawiający warszawskich muzykantów znajduje się w przejściu bramy przy ulicy Nowolipki 9B. Jego autorem jest grupa TAKIE PANY.

Na elewacji budynku Szkoły Podstawowej nr 32 im. Małego Powstańca przy ulicy Lewartowskiego 2 znajduje się mural Małego Powstańca, autorstwa grupy TAKIE PANY. Mural przedstawia Małego Powstańca – chłopca ubranego w mundur i hełm na głowie z chlebakiem przewieszonym przez ramię. Na ramieniu dumnie prezentuje biało – czerwoną opaskę. Z tyłu ruiny miasta i data – 1944.

Mural mieszczący się przy ulicy Leszno 22 przedstawia różnorodne scenki zarówno prawdziwe, jak i zupełnie fantastyczne. Prezentowane wydarzenia mają miejsce na kolejnych piętrach, w poszczególnych mieszkaniach bloku. W niektórych toczy się „prawdziwe życie”, za to w innych dzieją się niesamowite, fantastyczne historie. Na malunku widać ludzi i zwierzęta (i to bynajmniej nie te domowe, a takie których obecności trudno się spodziewać w bloku). Mural powstał z inicjatywy firmy Flűgger. Nic zatem dziwnego, że jest bajecznie kolorowy, widoczny z daleka i ożywiający szare bloki ulicy Leszno i Okopowej.

Kolejny mural też nie jest jednoznaczny. Został namalowany na bloku przy ulicy Nowolipki 11. Jego autorem jest Paweł Kozłowski „Swanski”. Patrząc na malunek trudno domyślić się, że upamiętnia on Marię Skłodowską – Curie. Noblistka mieszkała wraz z rodziną na Muranowie w pobliżu miejsca, gdzie namalowano mural, w nieistniejącym już budynku. Centralną jego część zajmuje atom, a wokół niego wiruje świat fauny i flory przedstawiony w taki sposób, że patrząc z daleka ma się wrażenie jakby uczestniczyło się w tym ruchu.

Na zakończenie chciałam przedstawić mural, na który natrafiłam przy ulicy Andersa 31, a słowa na nim wypisane stanowią doskonałe podsumowanie tego wpisu. Poświęcony jest Tajemniczej Postaci, która tak pisze o sobie:

URODZIŁEM SIĘ W 1924 ROKU
NA ULICY NOWOLIPIE
W KAMIENICY POD KASZTANKAMI.
W CZASIE WOJNY WOZILIŚMY ZBOŻE DO GETTA.
PO DACHACH BUDYNKÓW PRZY ORLEJ
WYPROWADZIŁEM ŻYDOWSKĄ DZIEWCZYNĘ
ZA OKUPACJI GRALIŚMY W FUTBOL.
BYLIŚMY PIŁKARZAMI Z ŻELAZA
W 1946 ZDOBYLIŚMY DLA WARSZAWY
MISTRZOSTWO POLSKI NA GRUZACH.
DZIŚ MAM 90 LAT.
MIESZKAM CAŁKIEM NIEDALEKO STĄD
TO NIEWIARYGODNE JAK WIELE
ZMIENIŁO SIĘ PRZEZ TEN CZAS …


10 Komentarze

  1. Update – maj 2015.
    Mural z kataryniarzem znika, do tej ściany przykleja się inwestycja mieszkaniowa.
    Mural z kredkami został zdewastowany, ale dzięki społecznemu ruchowi (m.in. na forum MURANÓW na Facebooku) został odnowiony.
    Mural ze Zdzisławem Sosnowskim miał swoje problemy, nawet częściowo został przesz twórców zamalowany na polecenie wspólnoty, ale ostatecznie w większości ocalał.
    Ponadto jest zaplanowany nowy mural na skraju Muranowa – pod wiaduktem na Jana Pawła przy Arkadii przedstawiający kadry z filmów z Maklakiewiczem i Himilsbachem. Szczegóły tu: http://loowicka.pl/mural-kadry-z-filmow-z-janem-himilsbachem-zdzislawem-maklakiewiczem-pomiedzy-rondami-nazwanymi-w-2013-na-czesc-tych-aktorow

    • Niestety życie murali jest takie krótkie. Tym bardziej warto utrwalać je na fotografiach. A swoją drogą to smutne, że znikają w tak zastraszającym tempie. Od wykonania tych fotografii minęły zaledwie cztery miesiące.

    • Codziennie idąc do pracy przechodzę obok tych dwóch nowych. Z tych znikających najbardziej szkoda mi muralu z brodatym podróżnikiem. Kamienica została wybudowana i mural całkowicie zniknął.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.