Co warto zobaczyć w Madrycie?

Położony z w centrum Hiszpanii Madryt jest jednym z moich ulubionych miast europejskich. Jest to miejsce o niesamowitej atmosferze, wielkiej dynamice, gdzie można zapomnieć o codzienności i zaznać przysłowiowego „życia jak w Madrycie”.

Zwiedzanie miasta najlepiej rozpocząć od centralnego placu miasta Puerta del Sol (Bramy Słońca). Jest to serce miasta, pozostające w nieustannym ruchu. Na placu non stop coś się dzieje. Organizowane są różnorodne uroczystości, imprezy, parady, obchody świąt, demonstracje, manifestacje i pokazy. Intensywne życie toczy się przez całą dobę, niezależnie od tego, czy jest dzień, czy noc. Przez plac, jak również przyległe uliczki przewijają się tłumy ludzi. Wędrują oni w tę i z powrotem w różnych kierunkach dziesięcioma ulicami odchodzącymi z placu.

Podczas pobytu w Madrycie miałam okazję zobaczyć kilka dużych imprez. Bardzo podobały mi się obchody Chińskiego Nowego Roku. Praktycznie każdego dnia na placu coś się działo. Nawet przechodząc przypadkiem zatrzymywałam się „na chwilę”, aby zobaczyć jakąś ciekawostkę, a spojrzawszy na zegarek przekonywałam się, że minęło kilkadziesiąt minut. Atmosfera wydarzeń była bardzo wciągająca. Dlatego z biegiem czasu zaczęłam go omijać szerokim łukiem, chcąc zdążyć zobaczyć cokolwiek innego.

Na Puerta del Sol znajduje się „kilometr zero”, od którego w Hiszpanii mierzy się odległości na drogach wychodzących z Madrytu w kierunku innych miast. Zwiedzanie miasta można rozpocząć właśnie z tego punktu.

Na samym Puerta del Sol nie ma zbyt dużo do zobaczenia. Jedynym wyróżniającym się obiektem jest budynek Urzędu Pocztowego (Real Casa de Correos). Niedaleko stoi pomnik Karola III oraz rzeźba niedźwiedzia wspinającego się na drzewo poziomkowe. Właśnie ta rzeźba nawiązująca do herbu Madrytu przyciąga tłumy turystów i stała się jednym z symboli miasta.

Plaza Mayor (Główny Plac) – raczej tylko z nazwy, bo obecnie to Purta del Sol pełni rolę tego najważniejszego. Na środku placu stoi pomnik króla Filipa III. Właśnie król Filip III, a wcześniej jego poprzednik Filip II postanowili ze zwykłego rynku usytuowanego poza granicami miasta uczynić reprezentacyjne miejsce, na którym miały odbywać się uroczystości. Na Plaza Mayor odbywały się koronacje królów, a także święta państwowe. Ponadto wystawiano sztuki, rozgrywały się walki byków, a nawet egzekucje skazańców.

Obecnie wszystkie budynki są odnowione i znajdują się w nich kawiarnie oraz restauracje. Na uwagę zasługują dwie zabytkowe kamienice: Dom Cechu Piekarzy (Casa de la Panaderia) i Dom Cechu Rzeźników (Casa de la Carniceria).

Na Plaza Mayor pełno jest turystów. Ludzie siedzą, stoją lub spacerują. Czas umilają im uliczni artyści – przebierańcy. Jakież było moje zdziwienie gdy kot w butach, podszedł do mojej córki i po polsku powiedział „ładna, ładna”. Prawdziwy poliglota się znalazł.

Przy Plaza de la Villa znajduje się ratusz MadrytuCasa de la Villa. Tutaj też stoją najstarsze świeckie budowle Madrytu – Casa y Torre de los Lujanes, pałac szlachty z bramą wejściową z łukiem w kształcie podkowy, w którym teraz znajduje się siedziba Real Academia de Ciencias Morales y Politicias.

Pałac Królewski (Palacio Real de Madrid lub Palacio de Oriente) to oficjalna rezydencja króla Hiszpanii, chociaż król i jego rodzina w nim nie mieszka. Powstał on w miejscu istniejącej wcześniej mauretańskiej fortecy, którą później zajęli królowie kastylijscy. Stary zamek spłonął a na jego miejsce po ponad dwudziestu latach budowy wybudowano ogromny pałac wzorowany na niezrealizowanych planach przebudowy paryskiego Luwru.

W każdą środę można zwiedzać pałac za darmo. Niestety mi nie udało się go zobaczyć wewnątrz, gdyż akurat tego dnia król przyjmował gości, a na kolejne dni zaplanowałam zwiedzanie Toledo i Segowii.

Udało mi się za to zwiedzić położoną tuż obok pałacu Katedrę Nuetra Senora de Almudena. Zaczęto ją budować pod koniec XIX wieku, a ukończono dopiero 110 lat później.

Konsekrował ją Jan Paweł II, którego pomnik widać przed wejściem. Wokół pałacu i katedry rozciągają się parki i ogrody Jardines de Sabatini i Campo de Moro.

Warto zobaczyć także starożytną świątynię Debod, pochodzącą z II wieku p.n.e.. Pierwotnie została wzniesiona w okolicach Asuanu w miejscowości Debod nad Nilem. W związku z budową tamy została podarowana rządowi Hiszpanii przez rząd Egiptu. Wewnątrz znajduje się kilka sal, które ozdobione są reliefami przedstawiającymi różne rytuały.

Najstarsze pozostałości arabskich murów obronnych, możemy zobaczyć w Parku Emira Mohameda I (Parque Emir Mohamed I), emira Kordoby i założyciela Madrytu.

W pobliżu znajduje się Wiadukt Segovia. Pod jego centralnym łukiem przechodzi ulica – Calle Segovia.

Plac Hiszpański (Plaza de Espana) jest jednym z najbardziej reprezentacyjnych placów w Madrycie. Na placu znajduje się pomnik Miguela Cervantesa. Wysoki monument przedstawia siedzącego pisarza, który z dumą spogląda na bohaterów swego dzieła: Don Kichota i Sancho Pansę. Za pomnikiem widać wieżowiec Edificio de Espana, który w chwili budowy był najwyższym budynkiem w Madrycie.

Brama Toledo (Puerta de Toledo) była kiedyś jedną z bram wjazdowych do Madrytu. Wcześniej istniały trzy inne bramy o tej samej nazwie. Położona jest w środku ronda Glorieta de Toledo Budowla została skonstruowana jako łuk triumfalny na cześć króla Ferdynanda VII na pamiątkę odzyskania niepodległości po francuskiej okupacji.

Brama Alcala (Puerta de Alcala) – nazwa bramy pochodzi od miejscowości Alcala de Henares. Do tej miejscowości prowadziła droga wyjazdowa przez tę bramę. Znajduje się ona przy Placu Niepodległości (Plaza de la Independencia). Bramę wieńczą rzeźby z białego marmuru, obok znajduje się płyta kamienna upamiętniająca rok budowy (1778) oraz króla Karola III.

Spacerując po Madrycie warto zawędrować na Plaza de la Cibeles. Jest to jeden z najciekawszych placów miasta. Plac wziął nazwę od frygijskiej bogini płodności Kybele, której statua zdobi znajdującą się na placu fontannę. Jest to miejsce kultowe dla wszystkich „madridistas”. Przy tej fontannie piłkarze Real Madryt świętują wraz z kibicami swoje zwycięstwa. Najbardziej widocznym obiektem na placu jest budynek Poczty Głównej (Palacio de Comunicaciones).

Dworzec kolejowy Madryt Atocha (Estación de Atocha) jest największym dworcem w Hiszpanii. Najstarsza jego część została przekształcona w tropikalny ogród. Wchodząc głównym wejściem, najpierw mija się wysokie palmy oraz inne tropikalne rośliny. Warto przysiąść na ławce i poobserwować wylegujące się na wysepce lub pływające w sadzawce żółwie. Wysoka temperatura powietrza i duża wilgotność powietrza sprawia, że można poczuć się jak w prawdziwej dżungli. W oczekiwaniu na pociąg czas bardzo szybko mija. Wieczorem przed dworcem popatrzyłam na taksówki czekające na klientów w ogromnym korku. Białe samochody z czerwonym paskiem trójkami podjeżdżają do wylotu uliczki, gdzie w pośpiechu wsiadają pasażerowie. Wszystko doskonale zorganizowane.

11 marca 2004 roku na dworcu Atocha miał miejsce zamach terrorystyczny zorganizowany przez islamskich ekstremistów. W zamachu zginęło 191 pasażerów znajdujących się w czterech podmiejskich pociągach. O tym wydarzeniu przypomina szklany pomnik na cześć ofiar postawiony w trzecią rocznicę zamachu.

Położony u zbiegu Calle Alcala i Gran Via, Edificio Metropolis to reprezentacyjny biurowiec stolicy Hiszpanii, który został zaprojektowany na potrzeby mającego w nim siedzibę towarzystwa ubezpieczeniowego. Z daleka widoczna jest kopuła ze złotymi zdobieniami, ukoronowana figurą bogini zwycięstwa.

Dla lubiących zabytki sztuki sakralnej nie zabraknie pięknych kościołów, wybudowanych w różnych okresach i stylach.


Do najciekawszych należą: Kolegiata San Isidoro, bazylika San Francisco El Grande, bazylika de San Miguel, Katedra de la Encarnación, Klasztor las Descalzas Reales, czy kościóły: San Nicolás de los Servitas, San Pedro el Viejo, San Jerónimo el Real, San Jose, las Calatravas.


Madryt to miasto tętniące życiem 24 godziny na dobę. Gdy na zwiedzanie zabraknie dnia, można to zrobić nocą.


2 Komentarze

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.