Limnos – wyspa boga Hefajstosa – informacje praktyczne

W tym roku po długich wahaniach i rozważaniu wszystkich „za” i „przeciw” zdecydowałam się po raz pierwszy odwiedzić Grecję. Jako miejsce pobytu wybrałam wyspę Limnos (starożytny Lemnos) – położoną na Morzu Egejskim ósmą co do wielkości wyspę Grecji, praktycznie nieznaną polskim turystom.

Przed wyjazdem jak zwykle próbowałam pozbierać informacje na temat miejsca do którego się wybierałam i przygotować się do zwiedzania najciekawszych miejsc. W miarę możliwości planowałam spędzać czas aktywnie. Leżenia na plaży przez całe dnie nie lubię i zazwyczaj wytrzymuję krótko (około dwóch godzin). Później zaczynam się zwyczajnie nudzić.

Informacji na temat atrakcji turystycznych wyspy Limnos nie znalazłam wielu. W zasadzie po raz pierwszy pojechałam na wypoczynek bez poczucia winy, że zabrakło czasu i  nie przygotowałam się właściwie. W moim kieszonkowym przewodniku o wyspach greckich wyspie Limnos poświęcono jedną stronę z czego prawie połowę zajmowało zdjęcie plaży. W internecie, poza krótką wzmianką w Wikipedii na temat wyspy, znalazłam tylko jeden artykuł w języku polskim, który opisywał  wyspy Skopelos i Limnos, jako turystyczne hity lata 2015 roku. Przy czym na końcu tego zdania autor artykułu postawił znak zapytania, więc były to raczej rozważania teoretyczne, a informacji praktycznych było mało. Na stronie biura podróży, z usług którego skorzystałam przy organizacji wyjazdu, znalazłam jeszcze  trzy komentarze osób, które odwiedziły Limnos w tym roku. Kilka informacji o wyspie zdobyłam na stronach w języku greckim. Trochę sobie „poczytałam” za pomocą internetowego tłumacza. I to właściwie było na tyle.

1. Lot na Limnos z międzylądowaniem na Skiathos
Ze względu na brak dogodnego połączenia lotniczego z wyspą Limnos, po raz pierwszy przy wyjeździe dłuższym niż na jeden dzień całkiem świadomie skorzystałam z usług biura podróży. Co prawda raz wyjechałam już na wyjazd zorganizowany do Turcji, ale wtedy był to wyjazd promocyjny i pokrywałam tylko  koszty opłat lotniskowych, więc się nie liczy. Ogólnie jestem z organizacji wyjazdu, jak również pracy rezydenta bardzo zadowolona. Wszystko odbyło się jak należy, bez przykrych niespodzianek. Jedynie w drodze powrotnej wylot samolotu spóźnił się pół godziny z powodu problemów organizacji ruchu lotniczego nad Grecją, ale opóźnienie zostało później zniwelowane i na Okęciu  wylądował o planowanej porze.

W Grecji przebywałam osiem dni, od 25 lipca do 1 sierpnia 2015 roku. Wylot na wyspę Limnos miał miejsce  o godzinie 7.10 liniami Enter Air, więc na lotnisku musiałam być już o 5.10. Noc przed wylotem była zatem nieprzespana. Niestety tak to już jest z lotami czarterowymi.

Samolot zabrał pasażerów podróżujących na wyspy Skopelos i Limnos. Ponieważ wyspa Skopelos nie posiada lotniska, pierwsze lądowanie samolotu  odbywa się na sąsiedniej wyspie Skiathos, gdzie wszyscy udający się na Skopelos wysiadają i dalej płyną promem.  W czasie międzylądowania turyści lecący na Limnos pozostają w samolocie i czekają na kontynuację lotu. W międzyczasie następuje uzupełnienie paliwa i wsiadają wszyscy powracający z poprzedniego turnusu ze Skopelos do Warszawy. Gdy wszyscy byli już na pokładzie samolot ponownie wystartował i Ci którzy kilka minut wcześniej wsiedli mieli międzylądowanie na Limnos w drodze powrotnej do domu, a my dotarliśmy do celu naszej podróży. Chyba nie wszyscy powracający do Warszawy byli świadomi międzylądowania na Limnos, bo gdy pilot życzył nam (tym którzy dopiero przylecieli do Grecji) udanego urlopu, co niektórzy rozejrzeli się wokół ze zdziwieniem, że znów lecą na wakacje. Dopiero po chwili kapitan zreflektował się życzył powracającym do Warszawy miłego lotu. W sumie na wyspie Skiathos samolot ma postój 45 minut, ale z uwagi na ciągły ruch wokół, czas bardzo szybko mijał.

2. Hotel
Na miejsce noclegowe wybrałam skromny dwugwiazdkowy apartament Paris, zlokalizowany w samym centrum stolicy wyspy – Myriny, kilka kroków od głównej ulicy handlowej, w niewielkiej odległości od plaż miejskich i weneckiego zamku (moim zdaniem największej atrakcji miasta). Apartament spełnił moje oczekiwania i członków mojej rodziny (w sumie trzech osób). Składał się z salonu, sypialni, łazienki, w pełni wyposażonej kuchni oraz balkonu. Ponadto wyposażony był w bezpłatną klimatyzację, która działała bez zarzutu, co przy ponad trzydziestostopniowych upałach uprzyjemniało życie. Pokoje były codziennie dokładnie sprzątane. Jest to bardzo ważne ze względu na fakt, że w greckich toaletach ciśnienie wody jest niskie i papier toaletowy wyrzuca się do kosza, a nie do muszli klozetowej.

Wielkim plusem była bardzo miła, pomocna, mówiąca po angielsku obsługa hotelowa, której zależało na wysokiej jakości usług i zadowoleniu klienta. Można było poczuć się bardzo chcianym w tym miejscu.

Specjalnie wybrałam hotel prowadzony przez rodzinę, a wyżywienie kupowałam w małych tawernach (również prowadzonych przez greckie rodziny). Staram się unikać wielkich kompleksów hotelowych i nigdy jeszcze nie skorzystałam z opcji  All inclusive. Opcja wyżywienia All inclusive na Limnos jest na etapie raczkowania, a  personel wielu hoteli dopiero się jej uczy. Wyżywienia All inclusive nie wybrałam jeszcze z innego powodu – lubię spędzać czas aktywnie, przemieszczam się zatem w różne miejsca, a posiłki spożywam wtedy, gdy mam na nie ochotę. Nie chcę być przywiązana do jednego miejsca, do którego musiałabym wracać o określonej porze. Uważam, że ta opcja może być dobra tylko dla osób, które lubią przebywać w pobliżu hotelu (np. plaży), nie zwiedzają wyspy indywidualnie, czy w formie zorganizowanej. Poza tym obawiam się, że jedzenie hotelowe mogłoby mi po prostu nie smakować, a wtedy i tak musiałabym kupować coś na mieście. Więc w moim przypadku absolutnie nie ma to sensu. Osobiście lubię poznawać nowe smaki, testować nieznane potrawy. Dla mnie to czysta przyjemność.

U wylotu ulicy, gdzie znajdował się hotel, tuż przy skrzyżowaniu z główną ulicą handlową znajdowało się stoisko, na którym każdego ranka sprzedawano świeże ryby. Niektórzy pokusili się na ich zakup i smażyli je w hotelowej kuchni. Przyrządzenie ryb nie było to trudne, gdyż można było poprosić sprzedawców o przygotowanie ich w taki sposób, aby były gotowe od razu do wrzucenia na patelnię.

Podczas pobytu na wyspie nie posmakowałam tylu potraw, ile sobie wcześniej zaplanowałam, bo po przy panującym upale nie byłam głodna. Często wystarczyło mi małe „co nieco na ząb” np. podawane na ciepło przekąski z ciasta filo nadziewane różnymi rodzajami farszu (cena 2.00 EURO).

W naszym hotelu można było zamówić śniadanie, choć ja osobiście nie skorzystałam z tej możliwości . Było ono dość drogie – kosztowało 7,90 EURO (jajecznica/parówka, ciasto, sok, herbata/kawa, masło, miód, dżem). Z uwagi na polskich gości, menu śniadaniowe napisano po angielsku i polsku. Taki drobny gest, a cieszy.

3. Atrakcje turystyczne wyspy Limnos
Na wyspie Limnos nie ma wielu turystów. Polacy są jednymi z pierwszych zagranicznych gości. Na stałe na wyspie mieszka kilka Polek, które wyszły za mąż za Greków, więc Polska powoli staje się znana. W wielu miejscach miejscowi znają już pojedyncze słowa po polsku i podobno bardzo szybko się uczą. Ponadto można spotkać Czechów, Francuzów, Szwajcarów i Anglików. Na szczęście nie ma tłumów turystów z Niemiec i Rosji, jak to miało miejsce podczas mojego pobytu  w Turcji. Do tej pory wyspę Limnos odwiedzali głównie Grecy, choć jak przeczytałam na greckojęzycznej stronie też niezbyt licznie, ponieważ podobno ma ona opinię wyspy nudnej. Osobiście nie zgadzam się z tą opinią. Przez tydzień mojego pobytu się nie nudziłam nawet minuty i gdybym została na kolejny na pewno wypełniłabym czas po brzegi.

Podczas wyjazdów starałam się zawsze spędzać  czas aktywnie, skupiając się na zwiedzaniu nowych miejsc. Na Limnos było to trochę utrudnione ze względu na słabo rozwiniętą komunikację publiczną i wysoką temperaturę powietrza. Niemniej udało mi się zobaczyć kilka ciekawych miejsc, o których napiszę w kolejnych wpisach. Na wynajęcie samochodu się nie zdecydowałam, bo co prawda mam prawo jazdy, ale nie jestem czynnym kierowcą.

W Myrinie bez problemu można zaopatrzyć się w mapy i przewodniki po wyspie w księgarni. Ponadto została wydana mapka (Myriny i wyspy Limnos) i przewodnik (po angielsku) dostępny (za darmo) w hotelach, jak również na stojaku przy głównej ulicy handlowej (P. Kyda), niedaleko dworca.

4. Wynajem samochodu, motoroweru, skutera, quada, roweru
Wygodnym środkiem lokomocji  do zwiedzenia wyspy jest wynajęcie samochodu. Wypożyczalni samochodu na wyspie jest niewiele, więc ceny są wysokie. Dwie z nich znajdują się w biurach podróży przy porcie u wylotu głównej ulicy handlowej (P. Kyda). Są to Pedrides i Holiday Car Rental.

Wydaje mi się, że największa i najbardziej popularna jest wypożyczalnia Pedrites, gdyż jej samochody najczęściej widziałam na drogach wyspy Limnos. Całodniowe wypożyczenie samochodu uzależnione jest od marki samochodu. Najtańsze samochody można wypożyczyć za 50,00 – 55,00 EURO za dzień (Hyundai Atos A/C 1.0cc, Opel Corsa A/C 1.2cc, Hyundai  i10 A/C 1.2cc). 65.00 EURO kosztuje wypożyczenie Opla Corsy D 1.2 A/C, Suzuki Jimny 1.3 A/C lub podobnego. Duże samochody dla 7–9 osób (łącznie z kierowcą) można wypożyczyć w cenie 120.00-130.00 EURO (Fiat Dolbo 1.4 A/C, Opel Vivaro 2.0 A/C Diesel). Podane powyżej ceny uwzględniają ubezpieczenie OC, natomiast nie zawierają ubezpieczenia AC / NNW. Za te ostatnie trzeba dodatkowo dopłacić 10.00 EURO dziennie. 1 litr benzyny E95 kosztował 1.70 EURO, natomiast oleju napędowego 1,35 EURO. Samochody mogą wypożyczyć kierowcy w wieku 23–75 lat, którzy posiadają prawo jazdy od co najmniej dwóch lat. Za dodatkową opłatą 15.00 Euro na dzień mogą wypożyczyć osoby młodsze w wieku 21–23 lata. Wypożyczenie fotelika dla dziecka to koszt 5.00 EURO za dzień. Poza samochodami można wypożyczyć motocykl, skuter, quad lub rower.

Trzeba jednak pamiętać, że drogi na Limnos (poza dwiema głównymi trasami biegnącymi z zachodu na wschód) nie są zbyt dobrej jakości. Z  uwagi na górzysty charakter wyspy prowadzą pod górę lub w dół. Dodatkowo są bardzo kręte i wąskie, więc należy zachować szczególną ostrożność podczas jazdy. W małych wioskach domy stoją tak blisko drogi, że mijanie samochodów następuje dosłownie na styk. W niektórych miejscach jest tak wąsko, że konieczne stało się wprowadzenie ruchu wahadłowego.

5. Wycieczki fakultatywne po wyspie
Dwa wyżej wymienione lokalne biura podróży, przy których znajdują się wypożyczalnie samochodów (Pedrides i Holiday Car Rental) organizowały autokarowe wycieczki fakultatywne po wyspie lub różnego typu rejsy morskie. Ceny wycieczek kształtowały się następująco: wycieczka autokarowa wokół wyspy Limnos – 45.00 EURO, na wyspę Agios Estratios – 20.00 EURO, rejs statkiem o zachodzie słońca 20.00 EURO. Cieszyły się one dużą popularnością. Chciałam wybrać się na rejs statkiem o zachodzie słońca, ale na początku tygodnia nie zdecydowałam się na zakup, a później do końca tygodnia nie było miejsc. Nie udało mi się także popłynąć statkiem na wyspę Agios Estratios, gdyż z powodu porywistego wiatru, który wiał w tygodniu poprzedzającym mój przyjazd, rejsy odwołano do 2 sierpnia.

W podobnych cenach były wycieczki organizowane przez polskie biuro podróży, z którym przyleciałam i moim zdaniem warto je kupić. Zarówno wycieczka dookoła wyspy (najpiękniejsze zakątki), na której byłam jak i rejs statkiem wokół wyspy kosztowały po 30.00 EURO.

6. Komunikacja publiczna na wyspie, taksówki, promy
Na wyspie Limnos istnieje komunikacja publiczna – autobusowa. Rozkład jazdy autobusów dostosowany jest do potrzeb mieszkańców wyspy, a nie turystów. W godzinach porannych autobusy dowożą miejscowych do stolicy wyspy – Myriny, a w godzinach południowych wracają do wiosek porozrzucanych po całej wyspie. Dwa razy wybrałam się autobusem na półdniowe wycieczki po wyspie. Pierwszą odbyłam do miejscowości Kontias, a drugą do Katalako (a właściwie do położonej w odległości 3–4 kilometrów plaży Gomati i ruchomych wydm na północno – zachodnim krańcu wyspy). Autobusy z zewnątrz wyglądają na dość wyeksploatowane, natomiast w środku są czyściutkie i mają klimatyzację.

Kursy autobusów odbywają się na następujących trasach:
1) Myrina – Moudros – Skandali,
2) Myrina – Kontias,
3) Myrina – Moudros – Plaka,
4) Myrina – Atsiki,
5) Myrina – Katalako,
6) Myrina Kaspakos,
7) Myrina – Thanos.

Przed wyjazdem na znalazłam w Internecie rozkład jazdy, który ku mojemu zdziwieniu okazał się aktualny:
http://limnosguide.gr/el/metakiniseis/taxi-leoforeia
(Linki do rozkładu jazdy można skopiować i otworzyć w przeglądarce w języku polskim poprzez Tłumacz Google)

Bilety w Myrinie kupuje się w kasie na dworcu autobusowym, który mieści się przy dużym prostokątnym placu El Venizelou. Czytając rozkład jazdy trzeba zwrócić uwagę na jedną rzecz – tam gdzie na rozkładzie jazdy między poniedziałkiem i piątkiem nie ma myślnika oznacza to, że autobusy kursują tylko w te dwa dni. Autobusem pojechałam do Kontias (cena 2.90 EURO) i do Katalako (cena 2.20 EURO). Z powrotem nie ma autobusu, ale można wrócić taksówką.

Cena taxi do Kontias wynosi 15.00 EURO, do Katalako 20.00 EURO (obie raczej do negocjacji). Nie miałam jednak okazji skorzystać z taksówki, gdyż za każdym razem znaleźli się życzliwi mieszkańcy wyspy, którzy sami się zatrzymywali i proponowali podwiezienie. Inne orientacyjne ceny taksówek: z portu w Myrinie do centrum miasta 5.00 EURO, z portu w Myrinie do wsi Platy  7.00 EURO, z Myriny do Kataksas 10.00 EURO. Postój taksówek w Myrinie znajduje się obok dworca autobusowego. Numer telefonu 2254 0 23820.

Wyspa Limnos posiada połączenia promowe z miejscowościami leżącymi zarówno na kontynencie jak i wyspach. Promy pływają w następujących kierunkach: Pireus i Lavrio (porty Aten), Agios Afstratios, Chios, Agios Kirynos (Ikaria), Kavala, Vathi (Samos) i Saloniki. Latem można jeszcze popłynąć do Mytilini (Lesbos)  i Samotrakę.

7) Ceny żywności w sklepach
W Myrinie jest kilka dużych i mnóstwo małych sklepików, w których bez problemu można zrobić zakupy. Ceny artykułów spożywczych są wyższe niż w Polsce, ale i tak nie są one wysokie w porównaniu z innymi krajami. Wkrótce w Grecji zmieni się stawka podatku VAT  z 9% na 16%, więc pewnie niedługo będzie jeszcze drożej. Podobno handlowcy, aby nie przerzucać całego wzrostu cen na klientów mają zamiar obniżyć swoje marże. Czy tak rzeczywiście będzie wkrótce się okaże. Obsługa w sklepach miła i bardzo pomocna. Sama bez pytania informuje jeśli towary są z dnia poprzedniego i zawsze pomaga pakować zakupy do siatek.

Przykładowe ceny artykułów spożywczych:
Chleb – 1.00 EURO/0.50 kg,
Masło – 2.00 EURO,
Pomidory – 0.85 EURO/4 sztuki,
Sery żółte – 1.00 – 4.00 EURO/ paczka,
Twaróg – 2.18 EURO/1 kg,
Mleko – 1.93 EURO/duży karton,
Woda mineralna – od 0.20 EURO/1.5 litra,
Lemoniada – 1.63 EURO/1.5 litra,
Nestea – 2.15 EURO/1.5 litra,
Sok 2,50 EURO/1.00 litr,
Wino – od 4 EURO/butelka,
Piwo – 1.00 EURO/puszkę.

8. Pamiątki – czyli co przywieźć z wyspy Limnos?
Z wyjazdów zagranicznych przywożę najczęściej artykuły spożywcze lub rzeczy praktyczne, które wykorzystuję na co dzień. Nie przywożę rzeczy „ozdobnych”, które zajmują miejsce i gromadzą kurz. Jeśli chodzi o lokalne produkty spożywcze na Limnos jest ich spory wybór. Na pierwszym miejscu należy wymienić nabiał, zwłaszcza lokalne sery zrobione z mleka owczego, koziego, krowiego lub mieszanego. Najbardziej znane to „Melichloro”, „Kalathaki” i „Kashkavali”.  W Myrinie można kupić miody, grecką chałwę, baklawę oraz lokalne słodycze takie jak „Venizelos” i „Samsun” (sezam ze słodkim syropem). Szeroki jest wybór lokalnych win: białych, różowych i czerwonych. Najbardziej znaną odmianą czerwonego wina jest Kalampaki lub Limnio, a białego Muskat z Aleksandrii. Można kupić restinę czyli popularne greckie wino aromatyzowane z dodatkiem żywicy sosny alpejskiej. Poza tym popularne są wódki: raki,  ouzo i tsipouro. Ja zaopatrzyłam się w lokalne wino różowe wytwarzane w niewielkiej lokalnej, rodzinnej winiarni, którą zwiedzaliśmy podczas wycieczki fakultatywnej.

Pamiątką z podróży może być również ceramika wykonana ręcznie: filiżanki, kubki, talerzyki, podstawki pod garnki, talerze ozdobne, jak również różnego rodzaju figurki. Trzeba tylko uważać, żeby nie pochodziły z Chin, bo chińszczyzny” jest niestety dużo. Popularne są również wyroby lniane: tradycyjne greckie obrusy i serwety, a także ściereczki, ręczniczki, czy torby na zakupy.

Dobrym wyborem mogą być kosmetyki, oparte na naturalnych składnikach oraz gąbki z wodorostów.

Tradycyjnie zakupiłam również magnes. Jego wybór nie był sprawą łatwą, bo niestety było ich bardzo dużo, ale niezbyt ładnych. Zdecydowałam się na taki z wyciętą mapą Limnos i kilkoma obrazkami. Powiesiłam go na drzwiach wejściowych (antywłamaniowych, zabezpieczonych blachą), które świetnie nadają się do tego celu. Na lodówce nie mogę wieszać, bo mam ją zabudowaną szafką. Znalazł się on (po sąsiedzku) w doborowym towarzystwie magnesów z Turcji: „oka proroka”, Riwiery Tureckiej i teatru w Aspendos.

9) Ceny jedzenia i napojów w restauracjach, tawernach i kawiarniach
Restauracji i tawern
w Myrinie jest mnóstwo. Są one zlokalizowane przy porcie tureckim (Tourkikos Gialos), przy porcie rzymskim (Romeikos Gialos), głównej ulicy handlowej i mniejszych uliczkach miasta. Najlepiej wybrać restaurację, w której siedzą miejscowi i Grecy z lądu stałego, a nie zagraniczni turyści. Takie tawerny są widoczne z daleka, bo przy zestawionych stołach biesiadują (prawie do białego rana) całe rodziny (łącznie z małymi dziećmi). Przed tawerną najczęściej stoi osoba zapraszająca do środka. Te osoby są bardzo miłe, a namawianie do skorzystania z usług konkretnej tawerny nie ma nic wspólnego z nachalnością.

Na obiad najlepiej wybrać się po godzinie 20.00, gdyż wtedy zaczynają pracować „pełną parą”. Postanowienie, że nie jem po 18.00 na okres urlopu należy sobie darować.  Tawerny są otwarte do późnych godzin nocnych i absolutnie nie należy się spieszyć. Przed daniem głównym każdy dostaje mały starter (np. pieczywo, sałatkę) i butelkę wody mineralnej. Nie jest to wliczane do ceny posiłku. Czasami na koniec można dostać również słodki deser (ciastko, owoce). Jeśli jesteśmy zadowoleni z obsługi należy zostawić napiwek. Niekiedy jest on doliczany do rachunku i standardowo wynosi 10% wartości zamówienia.

Ceny w restauracjach w Myrinie są bardzo podobne. Drożej może być w małych miejscowościach, gdzie istnieje tylko jedna tawerna, która wykorzystuje pozycję monopolisty. Greckie jedzenie jest pyszne i myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie. Kuchnia wyspy Llimnos opiera się na pszenicy, winie i miodzie. Przeciętne ceny całego zestawu obiadowego rozpoczynają się od 10.00 EUR.

Ceny jedzenia i napojów:
Startery: pita (kawałek) – 0,30 EURO, pitakia (mały kawałek) – 0,15 EURO, ser Kalathaki z wyspy Limnos z oliwą z oliwek i oregano – 2,20 EURO, smażone ziemniaki z grillowanym serem Melichloro z Limnos – 2,40 EURO, ser feta (mpougiournti ) – 2,50 EURO, grillowany ser Kaskavali z Limnos – 4,00 EURO, ziemniaki faszerowane kremowym serem Melichloro z Limnos – 4,50 EURO.
Sałatki: zielona sałatka z kurczakiem – 5.80 EURO, sałatka Cezar – 5.80 EURO, sałatka „Lemnian” (ogórek, pomidor, cebula i ser Kalathaki z wyspy Limnos) – 4.90 EURO, sałatka z ugotowanych warzyw sezonowych – 4,50 EURO, sałatka z kapusty z marchewką i cytryną – 3,50 EURO, ziołowa sałatka z ziemniaków – 3.00 EURO.
Dania główne: Musaka – 6,00 EURO, Spaghetti z owocami morza – 10.00 EURO, Spaghetti Bolognese/Penne carbonara/Neapolitańskie rigatoni – 5.00–6.00 EURO, mięso  wieprzowe z selerem naciowym / jagnięcina z oliwą z oliwek i oregano/szaszłyki – 9.00-11.00 EURO, Gyros wieprzowy/gyros z kurczaka/wieprzowina Kalamaki/kurczak Kalamaki, Kebab – 6,00–8,00 EURO.
Desery: mus czekoladowy/suflet z gałką lodów/ krem brûlée – 2,50- 4,00 EURO.
Napoje: coca – cola/ lemoniada, fanta, sprite/sok owocowy (330 ml) – 1.00-1.50 EURO, piwo (butelka 0.50 litra) – 3.00 EURO, lampka wina – 2.50 EURO, karafka wina Aroma Lemnos lub Muskat Lemnos  – 5.50- 6.50 EURO, kawa frappé/ kawa freddo espresso/kawa freddo cappuccino – 1.00-3.00 EURO (w zależności od tego czy się usiądzie przy stoliku, czy wypije „na szybko” przy barze lub zabierze na wynos).

10) Plaże
Na wyspie Limnos jest ponad dwieście plaż, z czego ponad trzydzieści to plaże duże z pełnym zapleczem (bary, leżaki, toalety). Plaże w Grecji są ogólnodostępne, a z leżaków przynależących do poszczególnych barów można korzystać wszędzie, pod warunkiem zakupu nawet najmniejszego napoju. Ponadto prawie na każdej większej plaży są na stałe rozstawione parasole (bez leżaków), z których każdy może korzystać za darmo. Warto mieć ze sobą tylko coś na czym można by byłoby usiąść. W plecaku zawsze nosiłam ze sobą cienką chustę, (która praktycznie nic nie ważyła), a można było ją rozłożyć, duży (ale cienki) ręcznik i kostium kąpielowy. Chociaż nie jestem miłośniczką odpoczywania na plaży to na wyspie Limnos  „wyplażowałam” się za wszystkie czasy. W samej Myrinie znajdują się dwie plaże: przy porcie tureckim – Neas Madytou (zwana małą plażą miejską) i plaża Richa Nera, znajdująca się przy porcie rzymskim (za jednostką wojskową).  Na południe od miasta znajdują się trzy kolejne: Platy (2 km od Myriny), Thanos (4 km), Evgati (13 km), a na północ: plaża Avlonas (6 km) i Agios Ioannis (8 km).

11) Kryzys
Oznak kryzysu nie widać. Czasami do bankomatów ustawiały się kolejki. Wszyscy ludzie byli jednak spokojni, wyluzowani i wesoło rozmawiali z sąsiadami. W poniedziałek w banku zgromadziło się dużo osób starszych, które wypłacały pieniądze, bo nie mają kart. W związku z sytuacją ekonomiczną Grecji trzeba zabrać gotówkę. Niby jest to oczywiste, ale nie wszyscy tak zrobili. Na wycieczce fakultatywnej spotkałam dwie osoby, które były bez gotówki i chciały się dostać do bankomatu. Mieszkały w Kaspakas, więc do Myriny miały 6 km (cena taksówki 2*10.00 EUR) – dodatkowy wydatek, kombinowanie i problem na własne życzenie.

12) Sjesta
W godzinach 14.00 – 18.00 większość sklepów i lokali usługowych jest zamknięta. Otwarte są niektóre punkty gastronomiczne i supermarkety.

14 Komentarze

  1. Wspaniała relacja z wyjazdu, mnóstwo pomocnych informacji.
    Ja co prawda jeżdżę z biurami, ale wybieram apartamenty bez wyżywienia, we wrześniu Chios, a na wiosnę może Limnos i apartamenty Paris. Mam pytanie. Jak nazywa się plaża pokazana na zdjęciu w akapicie plaże?
    pozdrowienia Gośka

    • Bardzo dziękuję za miłe słowa. Plaża na zdjęciu to Platy, zlokalizowana 2 kilometry od Myriny. Jeszcze o niej i innych plażach zamierzam napisać, więc zapraszam ponownie. Życzę udanego wyjazdu i miłego wypoczynku.

  2. Bardzo pomocny opis. Szczegółowe i praktyczne informacje, super! My z mężem jedziemy na Limnos za tydzień, a po tym opisie nabrałam na to jeszcze większej ochoty. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie! :)

    • Bardzo dziękuję i życzę udanego wypoczynku. Dzisiaj siedzę w domu, ale myślami jestem na Limnos, bo właśnie piszę kolejny wpis. Zapraszam w tym tygodniu do odwiedzenia mojego bloga – mam nadzieję, że jeszcze coś uda mi się „wyskrobać”.

  3. …Także podzielam powyższe opinie- bardzo przydatne informacje (przy znikomym opisie w internecie) i jak malowniczo ujęte! :)
    Wybieram się z siostrą do Limnos w pierwszej połowie września….na pewno skorzystamy z „Przewodnika”! :)

    • Życzę udanego wyjazdu. Myślę, że wrzesień będzie świetnym miesiącem na odwiedzenie Limnos, bo pewnie nie będzie tak gorąco. Ja niestety muszę planować urlop w wakacje, ze względu na dziecko w wieku szkolnym.

  4. Doskonały opis!
    Dzięki Tobie nie jesteśmy już zdani na kilka słów w Wikipedii :-).
    Wybieramy się na Limnos podobnie jak Olga we wrześniu, także do hoteliku Paris. Szukaliśmy czegoś oryginalnego, a Twój wpis utwierdził nas w słuszności wyboru.

    Bardzo dziękuję i pozdrawiam serdecznie
    Paweł

    PS. Jeśli napiszesz coś jeszcze o Limnos, to przeczytamy z przyjemnością :-).

    • Właśnie jestem w trakcie pisania kolejnych postów. Mam nadzieję, że wena twórcza mnie nie opuści. Życzę owocnie spędzonego czasu i zachęcam do podzielenia się opiniami i wrażeniami po powrocie.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.