Magnoliowy zawrót głowy w Ogrodzie Botanicznym w Powsinie

3 maja, w ostatni dzień długiego weekendu zmobilizowałam się i wybrałam się do Ogrodu Botanicznego w Powsinie, aby zobaczyć kwitnące magnolie. Wydawało mi się, że niskie temperatury za oknem opóźnią kwitnienie roślin, a na początku maja będą one w pełnym rozkwicie. Okazało się jednak, że nie. Magnolie zakwitły już w kwietniu i w zasadzie są to ostatnie dni, aby podziwiać je w pełnej krasie.

Zbliżając się do bram Ogrodu, od strony Parku Kultury zobaczyłam straszne tłumy oczekujących do kasy. Trochę się przestraszyłam, bo wyglądało to jak migawki znad Morskiego Oka z pierwszego dnia majowego weekendu. Na szczęście, gdy podeszłam bliżej okazało się, że sytuacja nie wygląda tak źle. Ludzie przybyli całymi rodzinami, często na rowerach, więc stali luźno rozstawienie na przestrzeni kilkunastu metrów. Gdy jedna osoba kupiła bilet wchodziło kilka osób. Dwie panie pracujące w kasach sprawnie sobie radziły i już po pięciu minutach byłam w środku.

Po przejściu bramy skierowałam się ścieżką w lewo ku drzewom magnoliowym, po drodze mijając drzewa iglaste, w tym mojego ulubionego świerka, któremu za każdym razem robię zdjęcie.

Drzewa magnoliowe były oblężone przez spragnionych ich widoku. W ruch poszły aparaty fotograficzne, telefony komórkowe i kamery. Istne szaleństwo. Przy każdym drzewku po kilka, a czasami kilkanaście osób. Momentami trudno było znaleźć kawałek wolnego miejsca, aby dostać się do drzewa.

O dziwo jak na takie tłumy wszyscy zachowywali się poprawnie. Nie było niszczenia roślinności, zrywania kwiatów, wrzasków, czy przepychanek. Nawet podczas robienia zdjęć, nikt nikomu nie wchodził w paradę. Jeśli ktoś przypadkowo załapał się na cudze zdjęcie to zdecydowanie jako bohater drugiego planu. Od czasu do czasu tylko jakieś dziecko wpadło na pomysł zerwania kwiatka, ale na szczęście w porę było upominane przez rodziców i musiało zadowolić się zbieraniem płatków leżących na ziemi.

Większość drzewek magnoliowych była w apogeum rozkwitu. Rok temu w długi majowy weekend byłam w parku w Przeworsku i magnolie o tej porze już przekwitały. W Ogrodzie Botanicznym w Powsinie kilka odmian już zaczynało przekwitać, ale były też i takie (w zdecydowanej mniejszości), które dopiero miały pąki.

Magnolie rosną dziko w Azji Wschodniej oraz Ameryce Południowej i Północnej. Poza naturalnym zasięgiem są uprawiane jako rośliny ozdobne.

Urzekają pięknymi kwiatami od koloru białego poprzez różowy w różnych odcieniach, aż do głębokiej purpury.  Trafiła się też jedna odmiana o żółtym ubarwieniu.

Różny jest też rozmiar kwiatów, od maleńkich po wielkie okazy. Ja osobiście najbardziej lubię te z wielkimi kwiatami.

W Ogrodzie Botanicznym w Powsinie występuje najwięcej odmian magnolii Soulange’a (z bardzo dużymi, okazałymi) kwiatami.

Ponadto można spotkać magnolię wierzbolistną, gwiaździstą, oraz japońską.

Przy magnoliach można spędzić mnóstwo czasu, rozkoszując się ich widokiem i podziwiając niczym prawdziwe dzieła sztuki, a na dodatek ten wspaniały zapach.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.