Muzeum Narodowe w Poznaniu i wystawa Imagines Medii Aevi

W weekend 16-17 marca 2016 roku wybrałam się do Poznania. Pojechałam zupełnie nieświadoma, że w tym terminie odbywać się będą centralne obchody 1050. rocznicy chrztu Polski. Zanim zorientowałam się w sytuacji bardzo się dziwiłam, że wszędzie są takie tłumy ludzi.

Problem nadmiernego tłoku wkrótce sam się rozwiązał. Już w sobotę po południu zaczął padać deszcz, który nie odpuścił, aż do niedzielnego południa. Ze zwiedzania i spacerów na zewnątrz musiałam więc zrezygnować. Postanowiłam wybrać się do Muzeum Narodowego. Z perspektywy czasu mogę stwierdzić, że był to strzał w dziesiątkę, gdyż wystawy, zarówno te stałe, jak i wystawa czasowa bardzo mi się podobały.

Z okazji 1050. rocznicy chrztu Polski przygotowano wystawę czasową Imagines Medii Aevi, poświęconą sztuce średniowiecznej z okresu od 966 do 1530 roku. Ekspozycja będzie prezentowana do 17 lipca w Muzeum Narodowym w Poznaniu. Zostały, więc jeszcze dwa miesiące, aby ją zobaczyć, a naprawdę warto.

Na wystawie prezentowane były rzeźby, obrazy i obiekty rzemiosła, charakterystyczne dla średniowiecza znajdujące się w zbiorach państwowych i kościelnych w całej Polsce, a przywiezione do Poznania specjalnie na tę okazję.

Wśród najcenniejszych eksponatów wystawy znalazły się: włócznia świętego Maurycego wypożyczona z katedry na Wawelu, miecz świętego Piotra z katedry poznańskiej, Maria ze sceny koronacji z grobowca Bolesława Chrobrego, figura świętego Jana Chrzciciela z katedry we Wrocławiu oraz krzyże relikwiarzowe używane przez duchownych.

Mi osobiście najbardziej rzeźby wykonane w drewnie. Długo stałam przy nich skupiając się na detalach i podziwiając kunszt wykonania. Podchodziłam do każdej z różnych stron, aby dostrzec jak najwięcej szczegółów. Byłam nimi zachwycona, chociaż nie znam się za bardzo na sztuce.

Wśród rzeźb można zobaczyć: Ogrójec z Ptaszkowej, świętą Zofię z córkami, pietę z Ostródy, pietę z kościoła świętej Doroty we Wrocławiu oraz figury Matki Bożej (m.in. Madonnę z Czermina, Madonnę z Więcławic, Tronująca Madonnę z Ołoboku, czy Madonnę na lwie z Chrzypska Wielkiego).

Na wystawie przedstawiono też kompozycję Stefana Gierowskiego „Malowanie dziesięciorga przykazań”, którego powstanie zainspirował obraz XV-wiecznego anonimowego artysty.

Po obejrzeniu „Malowania dziesięciorga przykazań” skierowałam się ku wystawom stałym. Na początek obejrzałam dzieła zgromadzone w Galerii Sztuki Średniowiecznej. Mój wzrok przyciągnęła duża rzeźba Jezusa Chrystusa na osiołku autorstwa Michaela i Gregora Erhartów.

Do najstarszych eksponatów w Galerii należą kamienne rzeźby z klasztoru Norbertanek w Strzelnie na Kujawach.  Ponadto można zobaczyć wyrzeźbione postaci świętych (święta Anna Samotrzeć, święta Dorota, święta Barbara, święty Jan Ewangelista i wielu, wielu innych), sceny z Nowego Testamentu (Nawiedzenie, Pokłon Trzech Króli, Opłakiwanie) oraz przykuwające uwagę, piękne ołtarze (Ołtarz Mariacki z Ulesia, Ołtarz ze Sławęcina, Ołtarz Mariacki z Szydłowa).

Kolejne sale ekspozycyjne poświęcone były sztuce polskiej. Galeria Sztuki Polskiej XVI – XVIII wieku przedstawia w przeważającej części portrety  trumienne osób zmarłych.

Portrety trumienne malowano farbami olejnymi na blasze, która miała kształt sześcio– lub ośmioboka. Przytwierdzano je do wezgłowia trumny, natomiast po stronie przeciwnej umieszczano inskrypcję. Do dłuższych boków trumien mocowano tablice herbowe.

Malowanie portretów trumiennych narodziło się i stało bardzo popularne w okresie sarmatyzmu. Ten typ malarstwa nie był spotykany nigdzie poza Polską. Osoby portretowane przedstawiano bardzo realistycznie i zawsze z otwartymi oczami. Patrząc na postaci widać dokładne rysy twarzy oraz bardzo przenikliwe spojrzenie. Osobie patrzącej na portret wydawało się, że oczy są zawsze na nią skierowane, niezależnie w którym miejscu się znajduje.

Chociaż patrząc na niektóre portrety osobiście nabierałam wątpliwości, czy osoby portretowane rzeczywiście tak się prezentowały. O ile przy portretach mężczyzn można się tylko uśmiechnąć i uwierzyć, że tak było, o tyle na portrety niektórych kobiet patrzyłam z niedowierzaniem. Naprawdę tak wyglądały? Czy autora dzieła przypadkiem nie poniosła twórcza fantazja, albo może za bardzo się starał i trochę mu nie wyszło, bo o złośliwość nie można chyba nikogo posądzać.

Dla mnie hitem było zdjęcie przedstawiające  portret trumienny Konstancji Kwileckiej z wymyślnym nakryciem głowy oraz elementami stroju z koronkami i kokardami. Prawdę mówiąc początkowo pomyślałam, że to portret mężczyzny i dopiero podpis pod portretem wyprowadził mnie z błędu.

W drugiej sali poświęconej sztuce polskiej XVI – XVIII wieku ciekawie prezentują się rzeźby z prospektu organowego kościoła świętej Marii Magdaleny we Wrocławiu „Dwa putta grające na kotłach”.

W Galerii Sztuki Polskiej XVIII – XX wieku obejrzeć można dzieła wielu wybitnych   twórców. Dominuje twórczość malarzy z epoki Młodej Polski: Jacka Malczewskiego, Józefa Chełmońskiego, Maksymiliana Gierymskiego i Józefa Brandta. Galeria posiada dzieła wielu wybitnych europejskich twórców takich jak Marcello Bacciarelli, Bernardo Bellotto zwany Canalettem, Józef Grassi i Jan Piotr Norblin.

Bardzo ciekawe dzieła znajdują się w Galerii Sztuki Współczesnej, chociaż osobiście nie jestem wielką fanką tego gatunku sztuki. Wśród twórców można wymienić nazwiska Tadeusza Kantora, Jerzego Nowosielskiego i Jerzego Tchórzewskiego. Niestety nie mam zdjęć z tej galerii, bo trafiłam na nią pod koniec zwiedzania i rozładowała mi się bateria w aparacie fotograficznym.

Galeria Sztuki Europejskiej prezentuje dzieła różnych szkół europejskich od XIV do XX wieku. Można zobaczyć dzieła malarstwa niderlandzkiego, włoskiego, niemieckiego, francuskiego i hiszpańskiego. Znaczna część zbiorów pochodzi z Kolekcji Atanazego hrabiego Raczyńskiego i stanowi własność Fundacji imienia Raczyńskich. W galerii znajduje się jedyny w Polsce obraz Claude’a Moneta „Plaża w Pourville”. Bardzo interesujące są dzieła włoskiego renesansu, z przykuwającą wzrok „Grą w szachy” Sofonisby Anguissoli.

Poza wcześniej wymienionymi galeriami w muzeum można zobaczyć Gabinet Plakatu i Desingu, Gabinet Rycin i Gabinet Numizmatyczny.

Bardzo ciekawa jest też Galeria Sztuki Starożytnej. Przy wejściu na wystawę wita nas Juliusz Cezar i jego oprawca Brutus. Stanowią oni część kolekcji  nowożytnych rzeźb antycznych (są to kopie). Dalej można zobaczyć zabytki pochodzące z Bliskiego Wschodu, starożytnego Egiptu, Grecji, Rzymu, Bizancjum, aż po sztukę prekolumbijską z obszaru Ameryki Środkowej.

W Muzeum Narodowym w Poznaniu spędziłam kilka godzin. Bardzo dokładnie zwiedziłam wystawę czasową Imagines Medii Aevi i wystawy dotyczące sztuki średniowiecznej i sztuki polskiej XVI – XVIII wieku. Trochę mniej czasu poświęciłam pozostałym wystawom, szczególnie wystawie sztuki współczesnej. Zgromadzone zbiory są ogromne i trudno wszystko zobaczyć za jednym razem. Tym niemniej jestem bardzo zadowolona z pobytu w Muzeum. Planuję powrót podczas kolejnego pobytu w Poznaniu i obejrzenie na spokojnie wystaw, którym nie przyjrzałam się w pełni.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.