Ogród Botaniczny w Warszawie

Ogród Botaniczny Uniwersytetu Warszawskiego w Warszawie należy do najstarszych ogrodów botanicznych w Polsce. Niedługo będzie obchodził dwusetną rocznicę powstania.

Wielokrotnie robiłam podchody, aby się do niego wybrać. W końcu w tym roku po raz pierwszy mi się udało.

Ogród Botaniczny odwiedziłam w maju. Wszystkie więc rośliny przedstawione na zdjęciach prezentują się jeszcze w wiosennej, a nie letniej szacie.

Zaraz za wejściem przez ogrodową bramę widać pierwsze poletka z roślinami. Kolorystycznie dominowała barwa zielona. Niewiele roślin było w trakcie kwitnienia. Nie mogłam więc powiedzieć (jak w przypadku Ogrodu Botanicznego w Powsinie), że był to kolorowy zawrót głowy, a raczej „zielono mi”.

W porównaniu do Ogrodu Botanicznego w Powsinie warszawski Ogród Botaniczny nie jest zbyt rozległy, więc obejrzenie nie zajmuje dużo czasu.

Kolekcja obejmuje kilka tysięcy gatunków i odmian drzew, krzewów oraz roślin zielnych.

Na terenie ogrodu znajduje się kamień węgielny wmurowany 3 maja 1792 przez króla Stanisława Augusta Poniatowskiego pod Świątynię Opatrzności Bożej, która pierwotnie miała być zlokalizowana w tym miejscu.

Jednym z celów ogrodu jest zachowanie różnorodności biologicznej, zarówno roślin dziko rosnących, jak i odmian uprawnych.

Ogród jest podzielony na kilka działów m.in. dział systematyki roślin, roślin użytkowych i leczniczych, dział biologii roślin, dział flory niżowej Polski, arboretum, alpinarium, dział roślin ozdobnych.

Przez teren Ogrodu wytyczono kilka ścieżek edukacyjnych z tablicami informacyjnymi, na których umieszczono najważniejsze informacje dotyczące życia roślin, ich ochrony, pożytku jaki przynoszą człowiekowi.

Ciekawostką są wkomponowane w zieleń w różnych miejscach Ogrodu rzeźby współczesne, które doskonale współgrają z kompozycjami roślinnymi.

Duże zainteresowanie i uśmiech wśród odwiedzających wzbudzały rzeźby nagich mężczyzn. Była to ciekawostka, gdyż najczęściej spotyka się postaci kobiece. Tym razem sprawiedliwości stało się zadość – na terenie ogrodu nie spotkałam żadnej nagiej rzeźby kobiecej.

Kolekcja roślin górskich zgromadzona jest w alpinarium. Niewielkie wzniesienie zbudowane ze skał i ziemi porastały rośliny wysokogórskie.

Nieliczne kwitnące kwiaty wybijały się wśród zieleni swymi intensywnymi barwami.

Na terenie całego ogrodu kolekcjonuje się drzewa i krzewy, pochodzące z różnych stron świata oraz prowadzi badania nad nimi. W arboretum można znaleźć takie gatunki drzew jak: dęby szypułkowe, wiązy szypułkowe,  graby pospolite, platany klonolistne, cisy pospolite, modrzewie polskie i wiele innych.

Część z nich, zarówno drzew i krzewów uznano za pomniki przyrody i poddano szczególnej ochronie.

Drzewom często towarzyszą pnącza, o różnych odcieniach zieleni, które szczelnie je otulają tworząc piękne kompozycje.

Szczególnie atrakcyjnie prezentują się różnorodne bluszcze, które nie tylko pną się po drzewach, ale też pod nimi tworzą zwarte kobierce.

Pod koniec zwiedzania Ogrodu trafiłam do szklarni. Jedna z zachowanych oranżerii pamięta jeszcze czasy króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. To w niej znajduje się kolekcja moich ulubionych sukulentów.

W pozostałych szklarniach można zobaczyć kolekcje roślin pochodzące ze strefy klimatu tropikalnego i subtropikalnego.

W basenie rośnie wiele gatunków roślin wodnych.

Wśród roślin można spotkać kawę, imbir i awokado.

W szklarni tropikalnej rosną rośliny z rodziny ananasowatych, storczykowatych i sagowce oraz różne odmiany palm.

Ogród Botaniczny to bardzo dobre miejsce na spędzenie kilku godzin w ciszy i spokoju. Pomimo, że była to niedziela odwiedzających przybyło niewielu. Wszyscy pędzili do sąsiednich Łazienek Królewskich. Warszawski Ogród mimo, że mniejszy i mniej spektakularny od tego w Powsinie na pewno wart jest zobaczenia. Im więcej czasu mija od mojego pobytu, tym nabieram większej ochoty, aby zajrzeć do niego ponownie.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.