Zakopane – od Kuźnic do Polany na Kalatówkach

U stóp Kasprowego Wierchu, w dolinie Bystrej położone są Kuźnice. Tutaj znajduje się dolna stacja kolei linowej na Kasprowy Wierch. Kolejka linowa przewozi turystów już od 1936 roku. Aby z niej skorzystać trzeba jednak odstać swoje w kolejce. Początkowo planowałam wjechać na szczyt. Jednak bardzo długa kolejka do kasy biletowej i związany z nią trzygodzinny okres oczekiwania skutecznie mnie do tego zniechęciły. Aby wypełnić wolny czas postanowiłam przejść się niebieskim szlakiem na Polanę Kalatówki, odwiedzając po drodze klasztory – pustelnie, wybudowane przez świętego Brata Alberta.

Czytaj dalej

Stary Cmentarz na Pęksowym Brzyzku w Zakopanem

OJCZYZNA TO ZIEMIA I GROBY
NARODY TRACĄC PAMIĘĆ TRACĄ ŻYCIE
ZAKOPANE PAMIĘTA
1848 – 1948

Czytaj dalej

Krzeptówki, Skibówki i ulica Kościeliska w Zakopanem

Krzeptówki, Skibówki i ulicę Kościeliską w Zakopanem przemierzyłam na piechotę wielokrotnie, wędrując z centrum Zakopanego do hotelu, w którym mieszkałam na ulicy Sywarne. Któregoś dnia postanowiłam jednak zmienić trasę i skierować się w przeciwnym kierunku ulicy Sywarne. Znalazłam się w ten sposób w Kościelisku i wyszłam na wprost miejscowego kościoła i właśnie od tego miejsca rozpoczęłam moją wędrówkę.

Czytaj dalej

Dolina Chochołowska – najdłuższa dolina w polskich Tatrach

Dolina Chochołowska jest najdłuższą doliną w Polskich Tatrach. Jej nazwa pochodzi od leżącej kilkanaście kilometrów dalej wsi Chochołów.  Z Zakopanego najłatwiej dojechać autobusem, który zatrzymuje się przy Siwej Polanie. Dalej droga prowadzi prosto do Schroniska na Polanie Chochołowskiej. Można też wybrać trasę jednym z trzech dużych rozgałęzień doliny: Starobociańską, Chochołowską Wyżnią i Dolinę Jarząbczą. Osoby, które nie lubią tłoku na szlakach mogą skręcić w mniejsze dolinki, których jest całe mnóstwo.

Czytaj dalej

Wyprawa na Giewont – czyli o tym jak nic nie zdobyłam, ale było warto…

Giewont to najwyższy szczyt w Tatrach Zachodnich, górujący ponad kilometr nad Zakopanem. Przy ładnej pogodzie dokładnie można zobaczyć jego grań przypominającą Śpiącego Rycerza. Najbardziej jednak widać znajdujący się na samej górze żelazny, piętnastometrowy krzyż ustawiony w 1901 roku.

Czytaj dalej

Chochołów – żywy skansen podhalańskiej wsi

Po długim spacerze z Gubałówki przez Dzianisz dotarłam do celu mojej wędrówki – Chochołowa. Wieś spodobała mi się od razu. Z przyjemnością szłam drogą oglądając oryginalne drewniane chałupy, pokryte gontowymi dachami, stojące szczytem do drogi. Taki typ zabudowy nazywa się ulicówką.

Czytaj dalej

Żółtym szlakiem z Gubałówki przez Dzianisz do Chochołowa

Po dwudniowej wędrówce po Dolinie Kościeliskiej musiałam trochę odpocząć i doprowadzić do porządku poobcierane i nadwyrężone nogi, spacerując po płaskiej powierzchni. Zastanawiałam się, w którym kierunku się udać. Ponieważ mieszkałam tuż przy granicy z Kościeliskiem postanowiłam skierować się przez tę miejscowość na pobliską Gubałówkę. Dzień był słoneczny, szłam powoli szlakiem papieskim, podziwiając piękne górskie widoki i po krótkiej wędrówce dotarłam do wyciągu krzesełkowego na Szymoszkową. Miałam zamiar wejść na Gubałówkę na własnych nogach, jednakże puste krzesełka wyciągu były tak zachęcające, że uległam pokusie i kupiłam bilet w jedną stronę, aby wjechać na górę.


Czytaj dalej

Dolina Kościeliska – od Kir do Schroniska na Hali Ornak

Wyjazd w Tatry odkładałam od kilku lat. Zawsze przerażały mnie widoki z gór pokazywane w telewizji : tłumy ludzi spacerujące po Krupówkach, czy stojące w kolejce do Morskiego Oka lub na Giewont. W tym roku pod koniec lipca zdecydowałam się jednak pojechać do Zakopanego, z mocnym postanowieniem, że będę unikać tłumów i trzymać mniej uczęszczanych miejsc. Wynajęłam hotel w ustronnym miejscu, z daleka od centrum, tuż przy granicy z Kościeliskiem.


Czytaj dalej