Żółtym szlakiem z Gubałówki przez Dzianisz do Chochołowa

Po dwudniowej wędrówce po Dolinie Kościeliskiej musiałam trochę odpocząć i doprowadzić do porządku poobcierane i nadwyrężone nogi, spacerując po płaskiej powierzchni. Zastanawiałam się, w którym kierunku się udać. Ponieważ mieszkałam tuż przy granicy z Kościeliskiem postanowiłam skierować się przez tę miejscowość na pobliską Gubałówkę. Dzień był słoneczny, szłam powoli szlakiem papieskim, podziwiając piękne górskie widoki i po krótkiej wędrówce dotarłam do wyciągu krzesełkowego na Szymoszkową. Miałam zamiar wejść na Gubałówkę na własnych nogach, jednakże puste krzesełka wyciągu były tak zachęcające, że uległam pokusie i kupiłam bilet w jedną stronę, aby wjechać na górę.


Czytaj dalej

Odessa – koty, kotki i koteczki

Spacerując ulicami Odessy moją uwagę zwróciła duża liczba kotów na ulicach miasta. Koty dosłownie  były wszędzie: w parkach, sklepach, kawiarniach, na podwórkach, ulicach, trawnikach, klatkach schodowych, okupowały studnie z wodą, murki,  parapety, kwietniki, żerowały przy śmietnikach. Podobno kilka lat wcześniej było ich jeszcze więcej.

Czytaj dalej